Razem: 0,00 zł
Najlepsze konsole przenośne 2025 Black Friday i pod choinkę
Pamiętacie nasz wiosenny przegląd handheldów przygotowany specjalnie z myślą o prezentach komunijnych? Handheld 2025 – najlepsze konsole przenośne i tańsze alternatywy. Wtedy wszystko kręciło się wokół wyborów dla dzieci i nastolatków, a Nintendo Switch i Steam Deck były najczęściej przewijającymi się nazwami. Od tego czasu minęło raptem pół roku, a rynek handheldów zdążył mocno się rozgrzać. Dlaczego? Bo przed nami nie tylko sezon na Mikołajki i Święta, ale także Black Friday, czyli moment, kiedy wiele konsol przenośnych można dorwać w naprawdę atrakcyjnych cenach.
Co więc dziś znajdziemy w sklepach, a na co warto poczekać? I przede wszystkim – jak wybrać konsolę, żeby nie żałować zakupu po Nowym Roku?
- Co się zmieniło od wiosny w sektorze przenośnych konsol?
- Jaka konsola przenośna od Mikołaja i pod Choinkę?
- Nintendo Switch 2 też zbiera negatywne opinie
- Czy warto czekać na nową konsolę XBOX?
Co się zmieniło od wiosny w sektorze przenośnych konsol?
Wiosną 2025 roku królowały dwie nazwy – Nintendo Switch OLED i Steam Deck OLED., które szerzej opisywaliśmy w osobnym artykule.
Switch był wyborem dla rodzin i dzieci, Deck dla graczy PC, którzy chcieli przenieść bibliotekę Steama na kanapę czy podróż. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Na rynek wszedł Nintendo Switch 2, który w pierwsze dni sprzedaży rozszedł się w milionach egzemplarzy i stał się hitem sezonu. Lepsza grafika, poprawione Joy-Cony, kompatybilność wsteczna – brzmi dobrze, prawda? Choć od razu trzeba dodać: czas pracy na baterii realnie to tylko około dwóch godzin, więc cudów nie ma.
W praktyce Steam Deck OLED trzyma się najlepiej. Nadal jest najczęściej polecaną konsolą, głównie za sprawą ergonomii, świetnego ekranu i dopracowanego systemu SteamOS. Jeśli ktoś chce prostoty połączonej z gigantyczną biblioteką gier, Deck wciąż nie ma konkurencji.
A jednak konkurencja nie śpi. ASUS ROG Ally X i nowa wersja Lenovo Legion Go S próbują zagarnąć kawałek rynku – większe baterie, lepsza ergonomia, obsługa Game Passa i Windowsa, choć nadal z krótkim czasem pracy i cięższą konstrukcją niż Deck.
I wreszcie coś nowego: przenośny Xbox. Jeszcze niedawno była to fantazja, dziś – coraz poważniejsza plotka. I wcale nie chodzi o ASUS ROG Ally X, bo Microsoft głośno mówi o tym, że mobilność to przyszłość, a przecież Game Pass i chmura Xbox Cloud Gaming już dziś działają świetnie na telefonach. To tylko kwestia czasu, aż zobaczymy „zielonego handhelda” z logo Xboxa na obudowie.
Jaka konsola przenośna od Mikołaja i pod Choinkę?
Nie będzie zaskoczenia. Na wiosnę, przy okazji komunii, rekomendowaliśmy Wam przede wszystkim wybór Nintendo Switch OLED albo Steam Deck OLED – w zależności od tego, czy dziecko miało być wciągnięte w bajeczny świat Nintendo, czy nastolatek marzył o PC w kieszeni. I ta rekomendacja się nie zestarzała – obie konsole to nadal bezpieczne i świetne wybory.
Tym razem jednak patrzymy nieco szerzej. Po pierwsze – Nintendo Switch 2 już jest na rynku. To gorąca nowość, która szturmem zdobyła miliony domów na całym świecie. Jeśli budżet pozwala, a chcecie, by prezent był absolutnym hitem, Switch 2 jest pewniakiem. Z drugiej strony – Switch OLED nadal ma sens, zwłaszcza że z okazji Black Friday czy świątecznych promocji można go kupić w dużo niższej cenie, a biblioteka gier jest wspólna i ogromna.
Po drugie – Steam Deck OLED dalej rządzi w świecie handheldów PC. Świetny ekran, SteamOS zoptymalizowany pod mobilne granie i gigantyczna biblioteka gier z możliwością instalacji Windowsa. Na Mikołaja czy pod choinkę to prezent, który ucieszy nie tylko nastolatka, ale i dorosłego gracza. A jeśli ktoś szuka czegoś bardziej „technicznego” – ROG Ally X i Lenovo Legion Go S to alternatywy, które teraz też łapią promocje.
Podsumowując – jeśli myślicie o prezencie na Święta, trzy najczęściej trafione wybory to:
- Nintendo Switch 2 – nowość, absolutny hit wśród dzieci i rodzin,
- Steam Deck OLED – najlepszy handheld dla gracza PC,
- Nintendo Switch OLED – tańsza, ale nadal świetna alternatywa, szczególnie na Black Friday.
Ale uważajcie, bo…
Nie każda konsola sprawdzi się jako prezent „w ciemno”.
- PlayStation Portal wygląda efektownie, ale działa tylko z konsolą PS5 i bez niej jest bezużyteczny. To bardziej gadżet niż samodzielny handheld.
- ROG Ally X czy Lenovo Legion Go kuszą specyfikacją, ale wymagają od użytkownika znajomości Windowsa i radzenia sobie z aktualizacjami czy ustawieniami. Jeśli kupujecie prezent dla dziecka albo osoby, która chce po prostu włączyć i grać – te modele mogą rozczarować.
- MSI Claw? Wciąż nie do końca dopracowany sprzęt, z krótkim czasem pracy na baterii i problemami z wydajnością.
Pamiętajcie, że przy wyborze konsoli liczy się nie tylko sprzęt, ale też biblioteka gier i prostota obsługi. W końcu nic tak nie psuje magii świątecznego prezentu, jak konieczność godzinnego konfigurowania systemu zamiast natychmiastowego grania.
Nintendo Switch 2 też zbiera negatywne opinie
Choć premiera Switcha 2 była ogromnym wydarzeniem, a sama konsola sprzedaje się świetnie, to nie wszyscy gracze są w pełni zadowoleni. Nie chcemy krytykować samej konsoli, ale zwracamy uwagę na pewne powtarzane, powielane komentarze.
Pojawiają się głosy, że:
- zamiast OLED-a dostaliśmy ekran LCD, co dla wielu jest krokiem wstecz względem Switcha OLED,
- bateria w wymagających grach potrafi rozładować się w zaledwie dwie godziny,
- gry na Switcha wciąż należą do najdroższych na rynku i bardzo wolno tanieją,
- a sama konsola bardziej przypomina „Switch Pro” niż rewolucyjną nową generację.
Nie oznacza to, że Switch 2 jest zły – wręcz przeciwnie, dla fanów Nintendo to nadal świetny wybór. Ale jeśli ktoś liczył na przełom technologiczny, mógł poczuć delikatny niedosyt. Co to oznacza w praktyce? Że Switch 2 nie jest tu bezkonkurencyjny, i nie ze względu na zamknięty ekosystem Nintendo Switch i ograniczoną bibliotekę gier (chociaż i tak względnie obszerną).
Czy warto czekać na nową konsolę XBOX?
Czy warto czekać na nową konsolę Xbox?
Tutaj musimy rozdzielić to pytanie na dwa osobne wątki.
Po pierwsze, następca Series S i Series X (konsola stacjonarna). Tu sytuacja nie jest wcale oczywista. Oficjalnych zapowiedzi brak, a rynek konsol wygląda dziś inaczej niż jeszcze kilka lat temu. Microsoft coraz mocniej stawia na Game Pass i granie w chmurze, zamiast na cykliczne premiery nowych „pudełek”.
Ba, coraz częściej mówi się o tym, że Game Pass mógłby w przyszłości działać nawet na konsolach PlayStation. Jeśli więc ktoś czeka na rewolucję w postaci „Xbox Series Z”, może się rozczarować – bo priorytetem Microsoftu nie jest już hardware, tylko usługa.
Z drugiej strony przenośna konsola Xbox (handheld). Tu przecieki są na tyle konkretne, że w zasadzie nie pytamy „czy”, ale „kiedy”. Sam Microsoft przyznaje, że pracuje nad handheldem, a Phil Spencer wprost mówi o przyszłości, w której granie na Xboxie staje się w pełni mobilne.
Czym taki sprzęt będzie? Najpewniej urządzeniem mocno zintegrowanym z Xbox Game Pass i chmurą, ale niewykluczone, że z opcją grania offline w wybrane tytuły. Kiedy premiera? Najbardziej optymistyczne prognozy mówią o latach 2026–2027.
Czy warto czekać?
- Na nową stacjonarną konsolę Xbox – niekoniecznie, bo wszystko wskazuje na to, że Microsoft bardziej rozwija usługi niż sprzęt. Jeśli chcesz grać dziś, Series X i S wciąż mają ogromną bibliotekę i będą wspierane przez lata.
- Na przenośnego Xboxa – tu odpowiedź brzmi: tak, ale… z cierpliwością. To może być najważniejsza premiera handheldowa od czasów Switcha, tylko że do jej realizacji jeszcze trochę poczekamy.
