Razem: 0,00 zł
Dlaczego pamięć RAM drożeje?
Jak widzimy – i co było zresztą zapowiadane już wiele miesięcy temu – końcówka roku zaskoczyła wielu użytkowników, którzy zwlekali z zakupem pamięci RAM „na później”. W praktyce, w zaledwie kilka tygodni to, za co jeszcze niedawno płaciliśmy 400–500 zł za zestaw dwóch kości 32 GB przyzwoitej DDR5, dziś potrafi kosztować 1500–2000 zł i stanowi ogromny procent całej inwestycji w komputer czy stację roboczą, o serwerach nawet nie wspominając. Zakup niskobudżetowych zestawów staje się coraz mniej opłacalny, a wszystko to jest skutkiem kilku nakładających się zjawisk – od głodu pamięci w centrach danych AI po świadome decyzje producentów.
- Dlaczego pamięć RAM tak drożeje?
- Czy ceny RAM spadną? Jakie są rokowania?
- Czy istnieje alternatywa dla DDR5?
Dlaczego pamięć RAM tak drożeje?
Z naszej perspektywy kluczowy problem jest prosty: popyt na pamięć DRAM rośnie szybciej niż producenci są gotowi ją dostarczać, a do tego priorytety przesuwają się w stronę najbardziej dochodowych segmentów. Tak, dobrze się domyślasz, centra danych AI.
Najważniejsze czynniki:
- Giganci AI i chmurowi rezerwują ogromne wolumeny pamięci do serwerów i akceleratorów (w tym HBM). Według szacunków branżowych kontraktowe ceny DRAM w III kwartale 2025 wzrosły o ok. 172% rok do roku, a producenci otwarcie mówią o początku „hossy na DRAM”.
- Dodatkowo część dostaw (szczególnie HBM i serwerowego DDR5) jest już „sprzedana z góry” pod projekty AI na kolejne lata, co ogranicza elastyczność podaży dla rynku PC i laptopów.
- Kolejna kwestia, producenci świadomie ograniczają podaż i idą w segment premium. Dlaczego? Po kilku latach bardzo niskich cen DRAM, kiedy magazyny były przepełnione, producenci mocno przykręcili produkcję i przenieśli moce na droższe produkty: serwerowe DDR5 i HBM. TrendForce prognozuje, że w samym IV kwartale 2025 ceny konwencjonalnego DRAM wzrosną o kolejne 8–13% kwartał do kwartału, przy wciąż bardzo ciasnej podaży.
- I oczywiście znany nam z wielu podobnych skoków efekt domina w całej branży IT.
Drogie kości DRAM uderzają w producentów sprzętu: laptopy, konsole, desktopy i serwery zaczynają drożeć, a konfiguracje są „odchudzane” (mniej RAM w standardzie, wyższe dopłaty za rozszerzenia). Część firm – jak Micron – wręcz wychodzi z rynku konsumenckiego, żeby skupić się na kliencie data center i AI, co jeszcze bardziej zawęża ofertę dla użytkowników końcowych.
W efekcie pamięć RAM – która przez lata była traktowana jako „nudny, przewidywalny komponent” – staje się dziś jednym z głównych czynników kosztowych przy modernizacji sprzętu.
Czy ceny RAM spadną? Jakie są rokowania?
To pytanie pojawia się teraz bardzo często i niestety odpowiedź nie jest specjalnie optymistyczna.
Z dostępnych prognoz wynika, że:
- krótkoterminowo (początek 2026)
- TrendForce spodziewa się dalszych, wyraźnych wzrostów cen pamięci co najmniej w I kwartale 2026 r., co już teraz przekłada się na presję kosztową u producentów smartfonów, notebooków i serwerów.
- Część analiz rynkowych mówi wprost o możliwych wzrostach cen DDR5 rzędu 30–50% w każdym kwartale pierwszej połowy 2026 roku, co w praktyce oznacza nawet trzykrotność cen z jesieni 2025.
- średni termin (koniec 2026 i dalej)
- Niektóre raporty (np. analizy rynku półprzewodników cytowane przez branżowe portale) sugerują, że dopiero w drugiej połowie 2026 r. możemy zobaczyć lekką korektę cen DRAM, kiedy nowe moce produkcyjne i inwestycje zaczną realnie łagodzić deficyt. Szacunki mówią o potencjalnym spadku rzędu kilkunastu procent względem szczytu, ale nie o powrocie do poziomów sprzed hossy.
- Jednocześnie pojawiają się głosy, że wysoki popyt ze strony AI i centrów danych może utrzymywać podwyższony „nowy normalny” poziom cen nawet do 2027 roku, zwłaszcza jeśli kolejne generacje HBM i DDR6 będą konsumować coraz większą część mocy produkcyjnych.
Z naszej perspektywy oznacza to bardzo przyziemną rzecz, bowiem, jeśli pamięć RAM jest Wam potrzebna do pracy (montaż, VM-ki, AI lokalnie, serwery) – liczenie na szybki, duży spadek cen w 2026 r. może się po prostu nie sprawdzić.
Natomiast w bardziej „hobbystycznych” zastosowaniach można próbować przeczekać szczyt i polować na okazje, ale rozsądniej jest zakładać stabilizację na wyższym poziomie, a nie spektakularny powrót do „tanich” czasów DDR5.
W skrócie: RAM drożeje, bo wszedł w centrum uwagi branży – stał się kluczowym paliwem dla AI i chmury. A kiedy coś staje się tak strategiczne, rynek rzadko oddaje wywindowane ceny szybko i bez walki.
